Rainbow wymiotowała tak gwałtownie, że jej twarz pobladła.
– Chodź tutaj. – Andrius wyciągnął cienką srebrną igłę. – Pozwól mi cię wyleczyć.
Z powodu mdłości Rainbow nie mogła już wydusić z siebie ani słowa.
Andrius wbił w nią igłę i dwukrotnie poklepał ją po plecach.
– Andy... Hę? – Rainbow natychmiast poczuła ulgę. Przestało jej być niedobrze i poczuła przypływ energii. – To niesamowite! To






