Andrius spojrzał na nią ze zdziwieniem. Zaintrygowany, zapytał: – Dlaczego? Nie wracasz tam?
– Po co miałabym tam wracać? – Luna odgarnęła włosy. Wypieki, których dostała od picia, dodawały jej uroku. – Jedyne, co robią, to schlebianie Zenithowi i przechwalanie się. To nudne.
– W porządku.
Andrius skinął głową i wsiadł na miejsce kierowcy; Luna usiadła na fotelu pasażera.
Zapytał: – Dokąd jedz






