– Młody paniczu Mangold, sądząc po reakcji właściciela, wystarczy, że tylko powiesz słowo, a przyniesie nam więcej!
– Młody paniczu Mangold...
Młodzież ponownie zaczęła mu schlebiać.
Zenith zatracił się w tych pochlebstwach. Uniósł dłoń i powiedział: – W porządku. Skoro tak bardzo smakuje wam ta wódka, poproszę właściciela, by podesłał nam jeszcze dwie butelki. Wierzę, że kiedy usłyszy moje naz






