Lacles wpadł we wściekłość. Spoliczkował Harry'ego bez namysłu, wkładając w uderzenie całą siłę swoich pięciu palców i dłoni.
Harry uderzył o ziemię, pociągając za sobą krzesło. Jego czoło uderzyło o krawędź, natychmiast puchnąc i krwawiąc.
Wszyscy pozostali w pokoju zamarli ze zdumienia.
Co tu się u licha przed chwilą wydarzyło?
Przed chwilą właściciel nazywał ich gośćmi VIP, a teraz uderzył






