Ten facet był niezwykle ostrożny!
Andrius zmrużył oczy.
Gdyby Kabreh wypuścił ich oboje, Andrius wierzył, że z łatwością zdołałby uciec, a nawet pokonać wszystkich tutaj obecnych!
Jednakże, dopóki wciąż pozostawał jeden zakładnik, stanowiło to dla niego przeszkodę.
– Marcus, wracaj – powiedział Andrius, patrząc na Marcusa tonem nieznoszącym sprzeciwu.
Decyzja ta została podjęta po starannym rozważ






