W tym momencie łzy spłynęły po twarzy Noelle. Jej oczy były szkliste i czyste, odbijając sylwetkę Andriusa z odrobiną delikatności.
Andrius przewrócił oczami. – Nie ma potrzeby. Jeśli jesteś mi winna jakieś przysługi, spłać je w tym życiu. Nie zawracaj mi głowy w następnym.
– J-ja...
Noelle prawie się zdenerwowała na jego słowa.
Chciała coś powiedzieć, ale Andrius jej przerwał: – Dobra, wystarczy.






