Noelle instynktownie odwróciła się i spojrzała w kierunku głosu.
W bladym świetle księżyca powoli zbliżało się pięciu postawnych mężczyzn. Kroczyli majestatycznie i mieli ostre spojrzenia. Patrzenie na nich było jak patrzenie na dzikie bestie gotowe pożreć swoją zdobycz.
– Wilczy Królu, uciekajmy!
Noelle była przerażona. Rzuciła się naprzód i chwyciła Andriusa za ramię, próbując uciec.
Jednak Andr






