– Kapitanie Noir.
– Szefie.
Z samochodu wysiadł przeciętnie wyglądający mężczyzna. Był nieco zaskoczony widokiem Andriusa, lecz nie przeszkadzało mu to w noszeniu odznaki ze srebrnym sokołem, która obwieszczała jego tożsamość.
Andrius skinął głową. – Powiedz mi, jak postępuje śledztwo.
– Tak jest, szefie. Podczas gdy badaliśmy tragedię rodziny Kleinów, odkryliśmy, że jeszcze inna strona przygl






