Jenson był bezgranicznie rozpieszczany przez swoją rodzinę. Ci, którzy spojrzeli na niego krzywo, mieliby wydłubane oczy, a co dopiero ktoś, kto ośmieliłby się go uderzyć.
Andrius powalił go kopnięciem na ziemię.
– Kurwa! Jesteś martwy! Nie tylko ty, ale ty i twoi pieprzeni przyjaciele jesteście martwi! – Spuchnięta twarz Jensona przybrała ponury wyraz, gdy wyładowywał złość na Andriusie i żołni






