Sunny ryknął: – Jadę na teren Instytutu Valiant, ponieważ właśnie dostałem telefon, że mój syn został pobity przez kogoś z twojej firmy! A ty nadal chcesz rozmawiać?
Jego syn został pobity?
Twarz Luny pobladła. Zniżyła głos i błagała: – Panie Sunner, to moja wina, że tego nie załatwiłam. Bardzo mi przykro.
Instynkt podpowiadał jej, że to był Andrius.
– Przykro ci? Więc mój syn został pobity be






