– Starcze... – Sunny nie mógł powstrzymać się od wyśmiania Belarusa. – Wygląda na to, że Crestfallowie nie cieszą się zbytnio sympatią! Wykonałeś tyle telefonów, a nikt nie przyszedł!
Gdy tylko jego głos umilkł, stojący za nim dygnitarze również ryknęli śmiechem.
– Kto by chciał stawać w obronie Crestfallów, dowiedziawszy się, że o ciebie chodzi, panie Sunner?!
– Jakich ty masz w ogóle przyjaci






