Punkt widzenia Rafaela
Nie chciałem nawet wstawać z łóżka, gdy świt zaczął się budzić. Chciałem jeszcze trochę nacieszyć się moją dziewczyną, która była szczególnie podekscytowana moimi urodzinami.
"Dzień dobry, mój ty kociaku szalony!" Obudziła mnie pocałunkami, siedząc na mnie z bardzo radosnym uśmiechem.
"Mój ty szalona, czy nie za wcześnie?" Zapytałem, a ona się roześmiała.
"Wcale nie! Muszę s






