POV Flaviana
Siedziałem w gabinecie naczelnika, czekając, aż strażnicy przyprowadzą mojego informatora, co trwało całą wieczność.
– Przepraszam za zwłokę, detektywie, ale Jajeczna Kanapka akurat świadczył usługi – powiedział jeden ze strażników, wchodząc z więźniem i sadzając go przede mną. Rodzaj usług, jakie świadczył Jajeczna Kanapka, przypominał te oferowane przez dziewczyny z dzielnicy czerwo






