Perspektywa Flaviana
Stałem tam, twarzą w twarz z tymi dwoma znienawidzonymi typami, których myślałem, że już nigdy nie zobaczę. A jednak byli, spowici swoim zwykłym cynizmem.
– Nie musisz nam mówić, co już rozgryźliśmy, detektywie. Ten dupek Jajeczna Kanapka otworzył japę, co? Spoko, i tak już nie żyje, to tylko kwestia czasu, aż moi ludzie go znajdą. Przeniesienie konfidenta do innego więzienia






