Jasmine skinęła głową. "Aha."
Hayson pieścił jej gładkie nogi, zamyślony. "Zostaw Zacha w spokoju! Większość firmy i tak jest już w jego rękach, więc to dobrze, że mogę wyjść i się zrelaksować. Skąd w ogóle to nagłe zainteresowanie nim? Co knujesz?"
Hayson miał podejrzliwą naturę. Aby go uspokoić, Jasmine wydęła wargi: "Tylko mówiłam ci, że on tu jest! W razie, gdybyś próbował mnie obwinić, że ci






