Koszmary nie dawały Madelyn spokoju. We śnie przeżywała na nowo wszystko, co wydarzyło się w jej poprzednim życiu.
Była zlana potem, a jej piżama całkowicie przesiąkła. Z powodu potu przebierała się już w kilka różnych piżam. Zach, próbując ją ochłodzić, przecierał jej ciało alkoholem.
W całym Ventropolis nie było nikogo równie kruchego jak ona.
Zach słyszał, jak Madelyn raz po raz mówiła o dzieck






