Madelyn zmierzyła wzrokiem Forresta, który stał tam i chełpił się jej nieszczęściem. "Czy to dla ciebie jakiś chory żart?!" Kostka bardzo ją bolała, a w oczach zaczęły zbierać się łzy.
Forrest pochylił się, by spojrzeć jej w oczy. "Nie uważasz, że to zabawne? Dobrze ci tak!"
W myślach Madelyn uznała: 'Za każdym razem, gdy go widzę, coś idzie nie tak.'
Widok Forresta w tym miejscu był zaskoczeniem.






