Patrząc teraz na Cecilię, Madelyn odniosła wrażenie, że tamta próbuje ją celowo sprowokować, być może z zazdrości. W tamtej chwili Madelyn poczuła nagły przypływ litości wobec Cecilii. Przez dwa życia Cecilia pozostawała niezłomna w swojej miłości do Zachariasza. Jednak Madelyn nie zamierzała tym razem ustąpić.
Zrobiła więc krok do przodu, wytrzymując jej spojrzenie bez zmiany wyrazu twarzy. — Pan






