Serena przytaknęła:
– To prawda! Po prostu jesteście zazdrośni.
– Zazdrośni o Madelyn? To niedorzeczne! – zakpił Timothy.
Nawet zazwyczaj cichy Adrian powiedział niespodziewanie:
– Tylko dlatego, że wy nie potraficie tego zrobić, przestańcie umniejszać innym. Madelyn się zmieniła. Przynajmniej nie jest tak irytująca jak wcześniej.
– Co o tym sądzisz, Forry?
Forrest podrzucił jabłko w dłoni. Wciąż






