Ponad pięćdziesięcioletni mężczyzna wstał, uderzając pięścią w stół. "Co przez to rozumiesz?! Twierdzisz, że moja siostra zasłużyła na śmierć?!"
"A co ze mną? Czy ja zasłużyłam na swoje rany? Nie powinnam się bronić? A ten mężczyzna, którego Danny dźgnął, też na to zasłużył?" Madelyn była o krok od wybuchu. Ponadto, to nie tak, że strona zmarłej miała rację, i wcale nie okazywała braku szacunku zm






