Madelyn jedynie skinęła głową.
Naprawdę był łagodnym człowiekiem, gotowym nawet odłożyć swoją pracę, by pomóc jej rozwiązać problemy. Madelyn wiedziała, jakim statusem cieszył się w Ventropolis; nie musiał pojawiać się z powodu tak błahych spraw, a jednak przyszedł...
Im lepiej ją traktował, tym większym ciężarem stawało się to dla Madelyn. Nigdy nie mogłaby odwzajemnić jego uczuć.
Była jeszcze zb






