Adrian opuścił głowę i zachichotał: – Timothy... Posunąłeś się za daleko!
– Gdyby to, co spotkało Madelyn, przytrafiło się tobie, a wszyscy naśmiewaliby się z twojego cierpienia, czy nadal uważałbyś to za zabawne?
Adrian robił, co w jego mocy, by uświadomić Timothy'emu wagę jego słów, ponieważ ten nie potrafił postawić się na miejscu innych.
Timothy milczał.
Adrian ciągnął: – Poza tym dziecko nie






