Dyrektor generalny Korporacji Arnoldów rzadko pokazywał się publicznie. Prywatne samochody z szoferami podwożącymi i odbierającymi uczniów były pod szkołą częstym widokiem. Unikalne oznaczenia na tablicy rejestracyjnej wskazywały jednak, że ten pojazd należał do rodziny Arnoldów. Kiedy go zobaczyli, wszyscy ustąpili z drogi, nawet w gęstym korku.
Madelyn wysiadła z auta, a ludzie wokół, widząc ją,






