„Kłamie!” – pomyślał Zach.
Gdy procedury wypisu zostały zakończone, Madelyn wsiadła do samochodu.
W drodze powrotnej żadne z nich nie odezwało się ani słowem. Była to pora, o której zazwyczaj odczuwa się zmęczenie, a jednak umysł Madelyn pozostawał czujny. „Zach wydawał się przed chwilą wściekły. Bo myślał, że zniknęłam? Ale dlaczego?”.
Zatopiona w myślach, Madelyn oparła się w fotelu i odpłynęła






