Madelyn z trudem podtrzymywała Forresta, gdy opuszczali szkołę.
Kierowca rodziny Arnoldów szybko podjechał na miejsce. Widząc Forresta w ramionach Madelyn, natychmiast wysiadł z samochodu i pomógł jej umieścić chłopaka w środku.
– Dlaczego jest pani z nim, panno Jent? – zapytał kierowca.
Madelyn zmarszczyła brwi. – To długa historia. Po prostu jedźmy do domu.
– Przykro mi, ale pani Arnold powiedzi






