Madelyn zorientowała się, że została zabrana w odległe, opustoszałe miejsce otoczone wysokimi górami. Był to najwyżej położony punkt w Ventropolis, ale zarazem najbardziej odludny, niemal całkowicie pozbawiony żywej duszy. Po drodze nie było żadnych kamer monitoringu, a obok nie przejechał ani jeden samochód.
Samochód się zatrzymał, a Madelyn, ogarnięta strachem, zacisnęła dłonie na pasie bezpiecz






