Widząc Ethana przed drzwiami, Donna odłożyła trzymane wcześniej zdjęcie i wstała z uśmiechem. „Dawno się nie widzieliśmy!”
Postawa Ethana natychmiast stała się lodowata, gdy podszedł bliżej. „Kto cię tu wpuścił? Mówiłem, żebyś nie stawała mi przed oczami”.
Donna przesunęła palcami wzdłuż krawędzi biurka, podchodząc do niego. „Ale to ty pragnąłeś tego spotkania, prawda? Pamiętasz tamtą noc, którą z






