Po operacji Robina natychmiast przewieziono do rezydencji Arnoldów. Gdy tylko się obudził, zaczął płakać i wzywać matkę.
Robin od najmłodszych lat zawsze był u boku Donny. Żadna służąca nie potrafiła go uspokoić. Płakał bez przerwy, a cokolwiek zjadł, natychmiast wymiotował. Pewnej nocy zwymiotował nawet krwią.
Słysząc to, Evelyn bardzo się zmartwiła. Ignorując sprzeciw Ethana, natychmiast wezwała






