Jadie trzymała się ramienia Zacha, gdy szli. Przeprosił: "Wybacz. Był korek, więc trochę się spóźniłem." Jadie szła za Zachem nieśmiało. Nic nie mówiła i nie śmiała rozejrzeć się wokół. Po prostu ostrożnie podążała za nim do stołu.
Evelyn przybyła jako ostatnia i usiadła przy głównym stole z Haysonem. Hayson wstał, by ją przywitać: "Pani Arnold, to dla mnie zaszczyt. Jak się pani miewa w ostatnich






