W hotelu Fred delikatnie położył trzymaną w ramionach Myę na łóżku. Perłowa spinka wysunęła się z jej włosów i upadła, gdy dziewczyna ściągała czapkę i szalik, mrucząc pod nosem: „Tak gorąco...”.
Nagle Mya zaczęła odpinać guziki ubrania i poczuła ulgę. Po chwili jednak powiedziała: „Teraz znowu mi zimno, potrzebuję koca...”.
— Co się dzieje, Fred? — zapytała Mya z nutą niepokoju w głosie. — Czuję






