Madelyn ostrożnie podeszła do Zacha i zorientowała się, że leży bez ruchu. Uznała, że biorąc pod uwagę jego czujność, powinien był się obudzić, gdy była tak blisko.
Wyciągnęła rękę, by go dotknąć. „Z-Zach?” – zawołała cicho.
W tym momencie Zach gwałtownie otworzył oczy. Wrogość w jego spojrzeniu przeraziła Madelyn. W następnej sekundzie mocno chwycił ją za rękę i rzucił na łóżko, po czym przygniót






