– Kto to? – Molly otworzyła drzwi. Nie wydawała się zaskoczona, widząc go na progu.
– Molly! Ona tu jest. Prawda? Chcę się z nią spotkać.
Wpuściła go cicho do środka. Stanął w salonie.
– Muszę ją zobaczyć, Moll.
– Co sprawiło, że pomyślałeś, że tu jest? – Molly skrzyżowała ramiona na piersi.
– Nie wiem, Molly! Może przeczucie. Proszę, pozwól mi ją zobaczyć – powiedział błagalnie.
Wyglądał na zdruz






