Sophia została wypisana tego ranka. Emerald niosła ją w stronę wyjścia, zastanawiając się nad jakąś wymówką w najbardziej uprzejmy sposób.
Nie chciała jechać z Rafaelem. Zrobił już dla nich bardzo wiele.
– Gotowe? – Dołączył do nich na korytarzu, obejmując ją ramieniem.
– Ja... muszę z tobą porozmawiać o kwocie przy wypisie i w ogóle – powiedziała, odwracając głowę w jego stronę. Sophia podniosła






