Emerald nie wiedziała, jak zareagować. Mogła być dla kogoś aż tak ważna, że traktował ją jak swój świat.
Jakby jego wszechświat kręcił się wokół niej.
– Sophie! – Zawołała córkę, która karmiła krakersami swoje lalki.
– Tak, mamusiu. – Podbiegła do niej. Emerald zaczęła poprawiać kruczoczarne włosy córki. Wciąż pamiętała. Abigail powiedziała jej kiedyś, że Rafael uwielbia brunetki.
– Skarbie. Ile l






