– Hej. To wujek Robert! – Emerald próbowała przedstawić dziecko, przeczesując palcami jej włosy. Twarz Sophie była ukryta w zagłębieniu szyi Emerald.
Serce Roberta łomotało w piersi. Mała dziewczynka miała piękne czarne włosy, a jej rączki obejmowały szyję Emerald.
– Sophie. Chodź tutaj. – Rafael wziął ją od Emerald. – Zobacz! Ktoś chce cię poznać, pączuszku! – szepnął Rafael do jej ucha.
Uniosła






