„Tatuś!”.
W oczach Xaviana pojawił się błysk nadziei, ale szybko zniknął.
Mruknął:
– Nie, Clayton. To niemożliwe...
– Xavian, jak możesz tracić nadzieję, zanim jeszcze zrobiliśmy test na ojcostwo? – Brwi Claytona zmarszczyły się, gdy kontynuował: – Pomyśl o tym. Skoro obaj jesteśmy podobni do pana Bowersa, to możliwe, że jest naszym ojcem.
– Ale pan Bowers ma własne dzieci. – Xavian dodał poważnie






