Steven mówił z wielkim wzburzeniem, a gdy Samuel usłyszał, jak ten wspomina o śmierci Natalie, całkowicie stracił panowanie nad sobą. Gniew, który do tej pory tłumił, wylał się z niego niczym fala przypływu.
Mrużąc oczy, zamachnął się pięścią na Stevena i wrzasnął:
– Coś ty powiedział?! Natalie nie żyje! Ona tylko zaginęła i wkrótce wróci!
Steven oblizał ranę w kąciku ust i roześmiał się głośno.
–






