– Wróciliśmy...
– Wróciliście? – Franklin posłał im surowe spojrzenie. – Czy wy wiecie, która już godzina? Macie pojęcie, ile trudu włożyliśmy w to, żeby was kryć? Gdybyście się nie zjawili...
Franklin nie dokończył zdania, zauważając ślady oparzeń na ramieniu Claytona.
– Co wam się stało? – Franklin podszedł i podtrzymał Claytona. – Nie poszliście spotkać się ze swoim biologicznym ojcem? Jak skoń






