Uśmiechając się, Yara stukała palcem w palisandrową toaletkę.
– Chcę zatrzymać próbkę tego najnowszego środka...
– Co zamierzasz zrobić z tym środkiem? – Gale zmarszczył brwi, nie wiedząc, dlaczego Yara potrzebuje tak niebezpiecznej substancji.
– Oczywiście, że to dla mojej drogiej siostrzyczki! – Uśmiech Yary stał się iście diabelski. – Pięć lat temu nie udało mi się spalić jej żywcem, miała na t






