~Punkt widzenia Avy~
– Niech cię szlag, Graysonie Blackwood! – syknęłam przez zaciśnięte zęby, z trudem powstrzymując się przed cisnięciem telefonem o ścianę jego gabinetu. Co za tupet. Jak mógł mnie okłamać? Znowu. Powinnam była się tego spodziewać, a jednak jakoś pozwoliłam sobie uwierzyć, że w końcu robimy postępy.
– Wciąż nie odbiera twoich telefonów?
Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam Eli






