~Punkt widzenia Avy~
– Wyciągnijcie je ze mnie! – krzyknęłam, ściskając boki szpitalnego łóżka tak mocno, że moje paznokcie groziły rozerwaniem materiału. Miałam dość. Nie obchodziły mnie techniki oddychania, kontrolowane parcie ani jakiekolwiek bezużyteczne rady, które ci lekarze wciąż ze mnie wyrzucali. Chciałam moich dzieci na zewnątrz – teraz.
– Musi pani oddychać...
– Och, zamknij się z tym o






