~Punkt widzenia Avy~
– Ogłaszam was...
– Czekajcie! Chwila, chwila – wcięła się nagle Isabella, zmuszając księdza do przerwania w pół słowa.
Obok mnie Grayson wypuścił głębokie westchnienie, brzmiące tak, jakby właśnie przewartościowywał każdą decyzję, która doprowadziła go do tego momentu. Czułam promieniującą od niego frustrację, choć zachował kamienną twarz.
Z ledwością.
Rickon, stojący naprzec






