Sienna
Plaża była spokojna i cicha, niemal kojąca. Sienna siedziała na leżaku, zanurzając palce u stóp w piasku, a bryza odgarniała włosy z jej nagich ramion. Przed wyjściem na zewnątrz wzięła ze sobą drinka, który stał teraz obok niej na małym stoliku – lód topił się w różowym płynie, a mała, różowa parasolka na górze wyglądała na nieco oklapłą.
To nie było do końca jak w jej śnie.
Nawet otaczają






