Sienna
Miała wrażenie, że podróż do wioski jej ojca ciągnęła się w nieskończoność, chociaż Kaden prowadził znacznie powyżej ograniczenia prędkości i pokonywał zakręty tak ostro, że Sienna musiała trzymać się fotela, by nie zsuwać się z siedzenia. Nie kazała mu jednak zwolnić.
– Czy lokalni uzdrowiciele wiedzą, że przyjeżdżam? – zapytała Luca z tylnego siedzenia, gdy zbliżali się do wioski.
– Nie –






