Sienna
Coś ją dręczyło. Nie potrafiła dokładnie tego określić, ale czuła się niespokojna. Przez całą drogę do domu myślała tylko o tym, jak bardzo nie chce, by jej ojciec stanął do walki z tamtymi samotnikami.
Nie bez jej obecności.
Kaden trzymał ją za rękę i powtarzał: – Będzie dobrze. Twój tata to świetny wojownik. Wie, co robi.
Sienna kiwała głową, odpowiadając: – Wiem. Ale nie ufała, że Beta J






