*Sienna*
„Johnna!”
Nie mogłam powstrzymać frustracji, która wylała się z moich ust, gdy wykrzykiwałam imię mojej córki. Patrząc na pustynną oazę przed nami, która powinna być zamarzniętym krajobrazem, byłam nie tylko zła, że posunęła się do czegoś takiego, aby dopiąć swego, ale również zmartwiona.
To była potężna dawka mocy, którą właśnie zademonstrowała przed Alfą z rywalizującego stada. Tym samy






