*Jayla*
– Nie sądzę, żebyś powinna to robić – powiedział mi Brent, gdy przygotowywałam się do wymknięcia z rezydencji. – To zdecydowanie zbyt niebezpieczne, Jayla. Pozwól pójść jednemu z nas.
– Nie, nie mogę tego zrobić – odparłam, wsuwając stopę w but sportowy. Byłam ubrana cała na czarno w nadziei, że dzięki temu będę mniej widoczna dla strażników Alfy Morrisa, którzy mogliby krążyć po okolicy.






