Około tydzień po moim powrocie do Rolling Thunder, otworzyłam drzwi rezydencji Alfy, podekscytowana mogąc powitać moją drogą przyjaciółkę, Jaylę, z powrotem w naszym stadzie. Gdy przekraczała próg, widziałam na jej twarzy zdenerwowanie, bez wątpienia pamiętała, gdy była tu po raz ostatni i problemy, z jakimi borykała się z naszym byłym Alfą, Alfą Morrisem.
Ale uspokoiłam ją uściskiem: – Nie martw






