Kaden
Następnego dnia, po zakończeniu bitwy, przenieśliśmy wszystkich rannych w miejsce oddalone od rzezi na polu walki. Zabitymi wciąż zajmowali się tam ochotnicy z mojego stada oraz od naszych sojuszników, którzy nie odnieśli ran. Nie chciałem, aby ranni wieśniacy przebywali w pobliżu tego makabrycznego widoku, dlatego wszystkie namioty medyczne rozbiliśmy około pół mili dalej.
Zarówno ciężko ra






