*Nina*
Stałam przed małą chatką w lesie, trzymając się z Garretem za ręce, wciąż nie mogąc pojąć, że jest teraz moim mężem. Chatka wyglądała uroczo, z dachem krytym strzechą i małą werandą z widokiem na krystalicznie czyste jezioro. Światło księżyca odbijało się od powierzchni, a mgła unosiła się znad wody, nadając otaczającemu nas lasowi mistyczny klimat.
Lasy wokół nas były czarujące, z wysokimi






